Blog > Komentarze do wpisu

Rozgrzewające łódki z łososiem, kaszą gryczaną z buraczkiem i botwinką

Kaszę gryczaną jem średnio raz- dwa razy w tygodniu, a kasze w ogóle co najmniej 4-5 :) Ponieważ w tym tygodniu królował kuskus- raz w Warsie, w drodze powrotnej z Warszawy, gdy moje kiszki zaczęły grać marsza, a we wtorek w pracy, wczoraj postawiłam na kaszę gryczaną. Wychodząc rano z domu, nie bardzo miałam pomysł, co z niej przygotuję, ale wiedziałam, że postaram się coś pysznego...

Później przypomniałam sobie, że w lodówce mam dwa nieduże ugotowane buraczki czerwone i botwinkę, którą kupiłam dzień wcześniej. Mniej więcej o 11 opracowałam ogólny zarys posiłku, ale wszystko w całość połączyłam już po powrocie do domu.

Starałam się, jak mogłam, aby pokazać Wam jakie pyszne rozgrzewające łódki z łososiem, kaszą gryczaną z buraczkiem i botwinką przygotowałam, ale ogromnym problemem okazał się brak naturalnego światła. Niestety nic nie poradzę na to, że w tygodniu wracam do domu koło 18, więc o tej porze roku o słońcu mogę pomarzyć :(

Połączenie kaszy gryczanej z buraczkiem, botwinką i łososiem z orzeszkami piniowymi okazało się niesamowitą ucztą dla zmysłów, dlatego polecam Wam mój przepis na najbliższy obiad :)

 

366

Do przygotowania 4 dużych porcji tego dania potrzebujemy:

500 gram surowego łososia norweskiego (podzielonego na 4 równe filety)

30 dag ugotowanych buraczków czerwonych (najlepiej niezbyt dużych)

3 woreczki kaszy gryczanej

100 -150 ml mleka 2 %

100 ml śmietany 30 %

4 łyżki drobno posiekanego szczypiorku

4 czubate łyżki orzeszków piniowych

10 dag małych listków botwinki

4 łyżki oleju rzepakowego

2 łyżki wina ryżowego

1/2 płaskiej łyżeczki chili

1/2 łyżeczki imbiru

1 płaska łyżeczka pieprzu cytrynowego

1 łyżka sosu sojowego

1 łyżeczka miodu

sól

pieprz

papier do pieczenia i gotowania

 

Do oleju dodajemy wino ryżowe, sos sojowy, miód, imbir, chili oraz pieprz cytrynowy. Dokładnie mieszamy. Marynatą zalewamy filety z łososia i odstawiamy w chłodne miejsce na co najmniej pół godziny. Co kilka minut rybę odwracamy, aby dokładnie się zamarynowała z obu stron.

Kaszę gryczaną gotujemy przez 12 minut, odcedzamy, studzimy- kasza powinna być lekko twarda. Dodajemy obranego i pokrojonego w niedużą kostkę buraczka (kilka plasterków możemy zostawić do dekoracji i wyciąć z nich np. serduszka). Wsypujemy drobno posiekany szczypiorek. Wlewamy mleko oraz śmietanę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Botwinkę płuczemy, odsączamy z nadmiaru wody.

Z papieru do pieczenia i gotowania (ja używam papieru Saga), formujemy 4 łódki- ich boki związujemy białym sznurkiem lub nitką. Na dno łódek rozkładamy równomiernie kaszę z buraczkami, wyrównujemy powierzchnię. Możemy dolać jeszcze odrobinę mleka.

340

Kaszę przykrywamy warstwą botwinki, na którą układamy po jednym filecie z łososia. Rybę polewamy dwoma łyżeczkami marynaty. Przybieramy uprażonymi na suchej patelni orzeszkami piniowymi, serduszkami z buraczka i listkiem botwinki.

343

Boki łódeczek dociskamy lekko do siebie, aby ryba się dusiła, a nie suszyła.

Pieczemy około 15 minut w temperaturze 160 stopni. Po upływie tego czasu podnosimy temperaturę do 180 stopni i pieczemy jeszcze około 5 minut. Jeśli filety są nieco grubsze, czas pieczenia należy odpowiednio wydłużyć.

Podajemy od razu po przygotowaniu.

372

365

Pozdrawiam i życzę smacznego :)

-Bernadetta

 

Kosz przygotowania 4 porcji: około 50,00 złotych.

 

czwartek, 29 listopada 2012, bernadettap
Komentarze
Gość: gin, *.flatrate.dk
2012/12/04 19:55:01
Bardzo apetyczne danie, ostatnio chodzi za mną rybka :)
-
2012/12/04 21:51:16
Gin, dziękuję i polecam, bo ta rybka rozgrzewka, a patrząc na pogodę za oknem, może się okazać zbawienna :)
Smaczneblogi.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl Znajdź przepis kulinarny - Katalog Smaków Blogi