poniedziałek, 25 stycznia 2016

szakszuka_z_baklazanem_14_of_1

szakszuka_z_baklazanem_8_of_1

Szakszuka to bez wątpienia jedna z moich ulubionych śniadaniowych potraw. Na blogu znajdziecie już przepis na tradycyjną szakszukę oraz szakszukę z chorizo. Dziś pora na szakszukę z bakłażanem, która jest równie pyszna, jak pozostałe 2 wersje, a może nawet i lepsza. Bakłażan doskonale komponuje się z pomidorami, a jajko z płynnym żółtkiem jeszcze dodatkowo podkręca ich smak. Szakszukę możecie zaserwować z pieczywem, ale szczerze powiedziawszy doskonale smakuje sama. Najlepiej wyjadana wprost z patelni. 

 

Szakszuka z bakłażanem

Składniki:

400 g pomidorów z puszki 

1/2 średniego bakłażana

1/2 żółtej papryki

100 g cebuli

3 jajka

1 duży ząbek polskiego czosnku

1/2 papryczki chili

1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego

2 łyżki oleju

sól

natka pietruszki

 

Przygotowanie:

Bakłażana kroimy w drobną kostkę.

Do garnka wlewamy około 800 ml letniej wody. Rozpuszczamy dużą łyżkę soli i wrzucamy bakłażana. Po 10-15 minut odcedzamy, dzięki czemu pozbędziemy się goryczki.

Cebulę obieramy, siekamy w drobną kostkę. Czosnek przeciskamy przez praskę. Żółtą paprykę kroimy w drobną kostkę. Chili pozbawiamy ziarenek i białego albedo, drobniutko siekamy.

Na patelni rozgrzewamy olej. Lekko szklimy cebulę. Dodajemy chili, żółtą paprykę i czosnek i co chwilę mieszając smażymy przez 2 minuty. Dorzucamy bakłażana, a po kolejnych 2-3 minutach pomidory. Dusimy pod przykryciem przez 5 minut. Odkrywamy i smażymy do odparowania nadmiaru soku. 

Warzywa doprawiamy do smaku solą oraz mielonym kminem indyjskim.

Wypukłą stroną łyżki robimy w warzywach 3-4 wgłębienia i wbijamy w nie surowe jajka. Patelnię podownie przykrywamy i dusimy na wolnym ogniu około 4-5 minut, tj. do czasu aż białka się zetną, a żółtka pozostaną płynne. 

Szakszukę podajemy od razu po przygotowaniu, obficie posypaną drobno posiekaną natką pietruszki.

 szakszuka_z_baklazanem_13_of_1

Pozdrawiam serdecznie,

Bernadetta

 

W tym tygodniu szakszukę zrobili także: Insulina, Misiek Misiek, Dorotka z blogu Moje Małe Czarowanie, Iza czyli Smaczna Pyza, Wiosenka Eksplozja Smaku, Gosia ze Smaków Alzacji, Kulinarne przygody Gatity, Monika z blogu Z Chaty Na Końcu Wsi, Magda czyli Kulinarna Piniata, Laura z Cafe Babilon oraz Ania z blogu Teatr Gotowania.

 

 

sobota, 23 stycznia 2016

labneh_serek_z_jogurtu_greckiego_w_ziolach_2_of_1

labneh_serek_z_jogurtu_greckiego_w_ziolach_16_of_1

Labneh to bez wątpienia najprostszy serek, jaki można zrobić w domu. Wystarczy jogurt grecki i kilka dni cierpliwości. Można go przygotować w wersji bez dodatków- taki śmietankowy do smarowania, albo dorzucić zioła i przyprawy, przeciśnięty przez praskę czosnek i wymieszac, aby otrzymać zdrowy serek kanapkowy. A można też uformować z niego kuleczki, obtoczyć je w ziołach i zamarynować w oliwie lub oleju. 

Takie ziołowe kulki świetnie się nadają na kanapki, ale także jako przekąska na imprezę. Znikają zawsze w ekspresowym tempie, bo zaciekawieni goście chcą spróbować każdego smaku. 

 

Labneh- serek z jogurtu greckiego w ziołach

 

Składniki:

800 g jogurtu greckiego

1 płaska łyżeczka soli

oliwa z oliwek/ olej rzepakowy lub ich mieszanka pół na pół

czarny sezam

3 łyżki słodkiej papryki

1 łyżeczka chili w proszku

1 pęczek koperku

1 pęczek cienkiego szczypiorku

2 ząbki polskiego czosnku

 

Przygotowanie:

Do jogurtu dodajemy sól, dokładnie mieszamy.

Durszlak wykładamy złożoną 3-4 razy gazą, ustawiamy na garnku. Wlewamy jogurt i wstawiamy do lodówki na 2 dni.

Po tym czasie odlewamy serwatkę (można ją użyć do przygotowania np. naleśników) i durszlak wstawiamy do lodówki jeszcze na 1-2 dni.

Koperek i szczypiorek drobno siekamy, mieszamy razem. W drugiej miseczce łączymy słodką paprykę i chili. 

Z serka formujemy kulki (możno to robić w foliowych rękawiczkach, ale najlepiej umyć dokładnie ręce, a następnie zwilżać je w czystej wodzie przed formowaniem kolejnych kulek).

Kuleczki obtaczamy w sezamie, papryce lub koperku zmieszanym ze szczypiorkiem. Wkładamy do czystego słoiczka. Po ułożeniu jednej warstwy zalewamy kulki oliwą, olejem lub ich mieszanką. Układamy kolejną wartwę i tak aż do zapełnienia słoika lub zużycia całego sera. Do słoja wkładamy pokrojony w cienkie plastry czosnek.

Słoik zamykamy i wkładamy do lodówki na 2-3 dni.

 labneh_serek_z_jogurtu_greckiego_w_ziolach_7_of_1

labneh_serek_z_jogurtu_greckiego_w_ziolach_9_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

 

 

 

czwartek, 21 stycznia 2016

rozowa_salatka_gyros_z_ryzem_1_of_1

rozowa_salatka_gyros_z_ryzem_7_of_1

Sałatka gyros zdecydowanie jest jedną z naszych ulubionych. Gdy zbliża się jakaś rodzinna impreza, moi Bracia i Mąż zawsze składają na nią "zamówienie". I ile bym jej nie zrobiła, zawsze znika jako pierwsza. Na blogu jest już przepis na sałatkę gyros, która najczęściej gości na naszym stole, ale dziś chciałam Wam przedstawić też mój pomysł na różową sałatkę gyros z ryżem. Naprawdę niewiele trzeba, aby urozmaicić imprezę i w innej odsłonie zaserwować coś, co wszyscy znają. 

 

 Różowa sałatka gyros z ryżem

Składniki:

500 g piersi z kurczaka

100 g ryżu długoziarnistego

50 ml koncentratu buraczanego

1 puszka kukurydzy

1 puszka groszku

1 słoiczek marynowanej cebulki perłowej

1/2 średniej kapusty pekińskiej lub 7-8 dużych liści sałaty lodowej

400 ml jogurtu naturalnego

2 ząbki czosnku

przyprawa do gyrosa

olej rzepakowy 

majonez

ketchup

sól

pieprz

 

Przygotowanie: 

W garnku zagotowjemy litr wody. Wlewamy koncentrat, lekko solimy. Gotujemy ryż zgodnie z przepisem na opakowaniu, odcedzamy, odstawiamy do wystudzenia.

Piersi z kurczaka oczyszczamy, płuczemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Kroimy w drobną kostkę lub paseczki. Przesmażamy na kilku łyżkach rozgrzanego oleju rzepakowego. Doprawiamy przyprawą do gyrosa, studzimy.

Kapustę lub sałatę lodową płuczemy, odsączamy z nadmiaru wody i drobno szatkujemy. Kukurydzę, groszek i cebulkę odcedzamy z zalewy.

Do jogurtu naturalnego dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

W dużej przezroczystej misce lub kilku mniejszych szklanych miseczkach układamy warstwę ryżu, a następnie kapusty pekińskiej lub sałaty lodowej. Polewamy połową sosu czosnkowego.

Układamy kolejno warstwę 2/3 piersi z kurczaka oraz całą kukurydzę i groszek. Polewamy resztą sosu.

Posypujemy marynowaną cebulką i pozostałymi kawałkami piersi z kurczaka.

Sałatkę przybieramy kleksami majonezu i ketchupu.


rozowa_salatka_gyros_z_ryzem_4_of_1

rozowa_salatka_gyros_z_ryzem_9_of_1

rozowa_salatka_gyros_z_ryzem_5_of_1

Pozdrawiam serdecznie,

Bernadetta

 

środa, 20 stycznia 2016

czekoladowa_baba_drozdzowa_2_of_1

czekoladowa_baba_drozdzowa_7_of_1

Dziś mam dla Was dwie niespodzianki: przepis na pyszną czekoladową babę drożdżową oraz zaproszenie do konkursu „Wielkanocne przepisy naszych Mam” który znajdziecie na wielkanocneprzepisy.biedronka.pl

W konkursie możecie zgarnąć robot wielofunkcyjny marki Tefal, jeden z dziesięciu Blenderów Bosch lub 1 z 50 drewnianych deseczek z imieniem Waszej Mamy. Wystarczy, że w okresie od dnia 18.01.2016 r. do dnia 29.01.2016 r. za pośrednictwem serwisu wielkanocneprzepisy.biedronka.pl prześlecie recepturę Waszej Mamy na wielkanocne danie. Przepis powinien być oparty na jednym z głównych składników, zamieszczonych na stronie. Dodatkowo zgłoszenie winno zawierać rodzinne wspomnienie, potwierdzające wyjątkowość Waszej propozycji.

Jestem pewna, że Wasza kreatywność zostanie dostrzeżona przez jury, więc bierzcie się do dzieła !

A jaki jest wielkanocny przepis mojej Mamy ?

Co prawda w moim rodzinnym domu nie było tradycji pieczenia wielkanocnych babek piaskowych, ale jakaś baba zawsze na stole musiała się pojawić. I odkąd pamiętam była to czekoladowa babka drożdżowa. O ile oczywiście Mamie udało się ją tak schować, abyśmy jej z Braćmi wcześniej nie zjedli.

20 lat temu drożdżowa babka była bowiem towarem niemal luksusowym i gościła na stole raz, a maksymalnie 2 razy w roku, zawsze w Święta. Gdy Mama pierwszy raz ją upiekła, zjedliśmy ją z Chłopakami, zanim zdołała dobrze ostygnąć. Od tamtej pory Mama zazwyczaj piekła dwie na raz.

 

Czekoladowa baba drożdżowa

Składniki:

450-500 g mąki pszennej tortowej

200 ml mleka

120 g masła

120 g cukru

3 żółtka

2 całe jajka (oddzielić białka od żółtek)

2 czubate łyżki kakao

20 g świeżych drożdży

szczypta soli

 

Polewa:

80 g masła

2/5 szklanki cukru pudru

2 łyżki kakao

1 łyżeczka żelatyny

 

Dodatkowo:

tłuszcz i krupczatka do formy

płatki migdałów

 

Przygotowanie:

Wszystkie składniki do przygotowania babki powinny mieć temperaturę pokojową.

Drożdże kruszymy, dodajemy czubatą łyżkę mąki i cukru. Zalewamy połową mleka. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na 15-20 minut w ciepłe miejsce.

Masło rozpuszczamy na wolnym ogniu, studzimy.

Mąkę przesiewamy przez sito. Dodajemy pozostały cukier oraz kakao mieszamy.

Wlewamy mleko oraz zaczyn drożdżowy. Dodajemy wszystkie żółtka jaj.

Wyrabiamy ręcznie lub za pomocą robota kuchennego do chwili aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek misy. Ciągle ugniatając cienkim strumieniem wlewamy przestudzone masło.

Białka jaj ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Dodajemy do ciasta, dokładnie wyrabiamy. W razie potrzeby podsypujemy ciasto odrobiną mąki.

Misę przykrywamy czystą lnianą ściereczką. Odstawiamy w ciepłe nieprzewiewane miejsce do czasu aż ciasto dobrze wyrośnie i podwoi swoją objętość.

Dużą formę do babki smarujemy tłuszczem i obsypujemy krupczatką. 

Wykładamy ciasto drożdżowe, zwilżoną ręką wyrównujemy powierzchnię. Formę przykrywamy ściereczką i umieszczamy w piekarniku z włączonym światełkiem na mniej więcej 30 minut.

Gdy ciasto wyrośnie do brzegów formy, wyciągamy je z piekarnika i nagrzewamy go do 180 stopni.

Wstawiamy blaszkę z babką i pieczemy około 55-60 minut. W razie potrzeby przykrywamy ciasto folią aluminiową lub papierem do pieczenia.

Upieczone ciasto wyciągamy z piekarnika i odstawiamy do wystudzenia (najlepiej po lekkim przestudzeniu wyciągnąć babkę z formy i zostawić ją na kratce).

Masło na polewę rozpuszczamy na wolnym ogniu. Dodajemy cukier puder oraz kakao i energicznie mieszamy do dobrego połączenia składników. Żelatynę rozpuszczamy w 4-5 łyżkach wrzącej wody i wlewamy do polewy. Ponownie mieszamy.

Babkę dekorujemy obficie czekoladową polewą i posypujemy płatkami migdałów.

 czekoladowa_baba_drozdzowa_4_of_1

czekoladowa_baba_drozdzowa_11_of_1

czekoladowa_baba_drozdzowa_12_of_1

Pozdrawiam serdecznie,

Bernadetta

BiedronkaJakuMamy_blogerzy_2 

 

Wpis powstał przy współpracy z organizatorem konkursu.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

chleb_na_zakwasie_z_burakami_1_of_1

chleb_na_zakwasie_z_burakami_4_of_1

Piekarnia u Amber z blogu Kuchennymi Drzwiami działa już kilka lat, a ja dopiero pierwszy raz do niej dołączam, ale na pewno nie ostatni, bo lubię takie wspólne wypiekania, a domowy chleb to mjedna z moich miłości :)

Gdy zobaczyłam ten chleb na zakwasie z burakami, od razu wiedziałam, że muszę go upiec. Wyglądał tak apetycznie, że nie sposób było mu się oprzeć. Chleb jest bardzo prosty do przygotowania. Smakował wszystkim i nawet dzieciaki go zajadały ze smakiem. 

Przepis na chleb z burakiem pochodzi z książki Emmanuela Hadjiandreou How to Make Bread. Przyznaję, że choć wiele o Emmanuelu słyszałam, to dopiero pierwszy raz skorzystałam z Jego przepisu i... fantastycznej techniki zagniatania chleba. 

 

Polecam Wam ten chleb, gdyż jest bardzo prosty i naprawdę smaczny.

 

Chleb na zakwasie z burakami


Składniki- zaczyn:

60 g zakwasu

110 g mąki pszennej chlebowej

110 g wody

 

Ciasto właściwe:

370 g mąki pszennej

220 g zaczynu

160 g buraków (waga obranych)

200 g ciepłej wody

15 g oliwy

8 g soli 

 

Przygotowanie:

Do zakwasu dodajemy ciepłą wodę (o temperaturze 40 stopni) oraz mąkę. Dokładnie mieszamy. Miskę przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w temperaturze pokojowej na 6-8 godzin. Po tym czasie odejmujemy 60 g i przekładamy do słoiczka z podziurawioną nakrętką, aby mieć zakwas do kolejnego pieczenia. 

Buraka obieramy, ścieramy na drobnych oczkach.

Do dużej miski wsypujmey mąkę z solą. Dodajemy zaczyn, wodę, oliwę, dokładnie mieszamy. Dorzucamy  starte buraczki i zagniatamy do dobrego połączenia składników. Odstawiamy na 10 minut.

Po tym czasie ciasto czerokrotnie zagniatamy przez 10-15 sekund, stosując technikę zagniatania Emmanuel Hadjiandreou pokazaną na tym filmie. Po każdym zagniataniu odstawiamy ciasto na 10 minut.

Po 4 powtórzeniach przykrywamy miskę czystą ściereczką i wstawiamy do piekarnika z włączoną lampką mniej więcej na godzinę. Koszyk do wyrastania obsypujemy mąką chlebową. Z ciasta formujemy bochenek, który umieszczamy w koszyku i odstawiamy do wyrośnięcia mniej więcej na 3-4 godziny. Gdy chleb podwoi swoją objętość nagrzewamy piekarnik do 220 stopni. 

Pod blaszką, na której będziemy piec chleb umieszczamy kokilkę napełnioną wodą. Ciasto wykładamy na gorącą blachę, nacinamy i od razu wstawiamy do piekarnika. Zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy chleb około 40 minut. Gdy po postukaniu w spód usłyszymy głuchy dźwięk, to znaczy, że chleb jest gotowy. W razie potrzeby wydłużamy czas pieczenia. 

Gorący chleb wyciągamy z piekarnika na kratkę i odstawiamy do wystudzenia.

chleb_na_zakwasie_z_burakami_2_of_1 chleb_na_zakwasie_z_burakami_7_of_1

chleb_na_zakwasie_z_burakami_8_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

 

Chleb z burakami znajdziecie także na blogach: Akacjowy blogCodziennik kuchennyDom z mozaikamiDzieje kuchennej WiewióryGotuj zdrowo! Guten Appetit!Kuchennymi drzwiamiKuchnia GuciaLeśny ZakątekNie tylko na słodkonie-Ład mAlutkiOgrody BabilonuSmakowity clebStare gary, W poszukiwaniu SlowLife oraz Moje Mała Czarowanie.

Smaczneblogi.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl Znajdź przepis kulinarny - Katalog Smaków Blogi