Boże Narodzenie

wtorek, 10 maja 2016

sledz_z_baklazana_2_of_1

sledz_z_baklazana_5_of_1

Mamy to ! Zrobiłam wegańskie "śledzie" z bakłażana. Największy problem jest z utrafieniem z twardością bakłażana, ale smak jest tak zbliżony do prawdziwych śledzi, że jeśli Wam się to uda, to możecie nieźle nabrać miłośników ryb. 

Popularne są śledzie z boczniaków, czy jak kto woli boczniaki a'la śledzie, ale mnie się od dawna marzyły takie bakłażanowe śledzie. I wyszły fantastyczne. Za pierwszym razem, gdy je zrobiłam, nie zdążyłam nawet jednego zdjęcia zrobić. Teraz, w ciągu tygodnia, goszczą u mnie już 3 raz. I smak i struktura są iście śledziowe, tylko kolor nieco odmienny od tradycyjnych śledzi, ale to mi akurat nie przeszkadza. 

Najlepsze są 24-48 godzin po przygotowaniu. Później też są fajne, nie robią się gąbczaste, ale tracą nieco śledziowy posmak, więc najlepiej zrobić je 1-2 dni przed podaniem i od razu zjeść wszystkie. 

Śledzie mogłabym jeść codziennie, a że wiosną stawiam raczej na warzywa, niż mięso, to serwuję wegańskie "śledzie", które pomogą zadbać o zgrabną sylwetkę, gdyż przygotowałam je z dodatkiem oleju rzepakowego. 

Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem steroli roślinnych i witaminy E i dlatego używam go każdego dnia, gdyż pomaga hamować wchłanianie cholesterolu oraz opóźnia procesy starzenia skóry. 

 

Wegańskie "śledzie" z bakłażana

z olejem rzepakowym

 

Składniki:

2 bakłażany o wadze ok. 350-400 g każdy

150 g cebuli

400 ml wody

150 ml oleju rzepakowego

10- 15 g glonów wakame (ok. 1/3 szklanki)

6 łyżek octu winnego

3 łyżki ciemnego sosu sojowego (lub 6 łyżek jasnego)

10 ziaren ziela angielskiego

3 liście laurowe

1 łyżka soli

pieprz

 

Przygotowanie:

Bakłażany myjemy, zawijamy w folię aluminiową. Wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na około 30-35 minut. Bakłażan powinien być lekko miękki, ale nadal jędrny. Po tym czasie odstawiamy do wystudzenia, a następnie odcinamy kapturek i obieramy ze skórki. 

Kroimy wzdłuż na plastry o grubości około 0,5 cm, a następnie każdy plaster na 4-5 kawałków, przypominających kawalki śledzia. 

Glony wakame zalewamy wrzącą wodą. Dodajemy sól, gotujemy na niewielkim ogniu przez 3-4 minuty. Wyłączamy, odstawiamy do wystudzenia.

Do 150 ml wywaru z gotowania glonów wlewamy olej, sos sojowy i ocet winny, mieszamy.

Cebulę obieramy, siekamy w bardzo drobną kostkę. 

Do bakłażanów dodajemy cebulę, 3-4 łyżki ugotowanych glonów, zalewę z olejem i przyprawami oraz liście laurowe i ziele angielskie. Doprawiamy szczyptą soli, dokładnie mieszamy. Wstawiamy do lodówki na 24 godziny, aby nasze "śledzie" dobrze się przegryzły.

 sledz_z_baklazana_3_of_11
sledz_z_baklazana_12_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

 

logopokochajolejrzepakowy2 

niedziela, 03 stycznia 2016

piernik_jablkowy_z_kremem_z_kaszy_manny_17_of_1

piernik_jablkowy_z_kremem_z_kaszy_manny_25_of_1

piernik_jablkowy_z_kremem_z_kaszy_manny_4_of_1

Zapraszam na przepyszny piernik jabłkowy z kremem z kaszy manny, który wymyśliłam przed Świętami. W tym roku pierwszy raz od wielu lat nie dałam rady przygotować piernika staropolskiego, a że piernik na Boże Narodzenie jest u nas obowiązkowo, musiałam upiec coś w zastępstwie. Nie miałam czasu przygotować nic wcześniej i odstawić do dojrzewania, ale w końcu doszłam do wniosku, że po prostu zmiękczę piernik jabłkami. 

Zmieszałam więc to, co miałam pod ręką i po wyjęciu piernika z piekarnika byłam mocno zaskoczona, że dosyć ostro wyskoczył w górę mimo niewielkiego dodatku proszku do pieczenia. Pachniał super, ale jak smak ? O tym planowałam się przekonać już po przełożeniu go jakimś kremem, ale ścięłam nieco środek i od razu pożarłam nadmiar ciasta. Już wtedy wiedziałam, że jest dobrze. Naturalnie bardzo pasował mi krem z orzechami i doszłam do wniosku, że przygotowuję masę, jaką robię do mojej Stefanki bez pieczenia, tylko zrezygnuję z dodatku kakao.

Całość zwieńczyłam błyszczącą polewą czekoladową i dekoracją z nowych naturalnych posypek Dekorada marki Delecta. Wszyscy zajadali się piernikiem ze smakiem, prosząc o dokładki. Zupełnie niespodziewanie piernik został królem świątecznego stołu i z pewnością jeszcze nie raz go upiekę.

 

Piernik jabłkowy z kremem z kaszy manny

 

Składniki- ciasto:

450 g mąki pszennej tortowej

450 g jabłek (waga po obraniu i usunięciu 

200 g brązowego cukru

50 g płynnego miodu

30 g ciemnego kakao

6 dużych jaj

150 ml oleju

2 łyżki domowej przyprawy do piernika

1 łyżeczka proszku do pieczenia Delecta

szczypta soli

 

Składniki- krem:

500 ml mleka

2/5 szklanki kaszy manny błyskawicznej (a więc objętościowo 100 ml kaszy !)

100 g cukru

100 g masła

50 g łuskanych orzechów włoskich

 

Dekoracja: 

80 g masła

1/3 szklanki drobnego cukru

3 pełne łyżki kakao

3-4 łyżki wody

1 łyżeczka żelatyny

posypki Dekorada marki Delecta (u mnie maczek truskawkowy i mango, kamyczki czekoladowe, posypka owocowa i kuleczki zbożowe w czekoladzie)

dodatkowo około 150 g powideł śliwkowych

 

Przygotowanie- ciasto:

Tortownicę o średnicy 26 cm smarujemy masłem i obsypujemy krupczatką.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Białka oddzielamy od żółtek. Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne. Ścieramy na tarce o grubych oczkach. 

Mąkę przesiewamy przez sito. Dodajemy wszystkie sypkie składniki, tj.: proszek do pieczenia, przyprawę do piernika, kakao i cukier oraz płynne składniki, z wyjątkiem białek, a więc: miód, olej i żółtka jaj. Dokładnie miksujemy, dodajemy starte jabłka i mieszamy łyżką.

Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodajemy do ciasta i dokładnie, ale delikatnie mieszamy. Wlewamy do tortownicy, wyrównujemy powierzchnię. Pieczemy około 50-55 minut, do tzw. suchego patyczka.

Wyciągamy z piekarnika i odstawiamy do wystudzenia, a następnie kroimy na 3 blaty (ja ścięłam nieco wierzch ciasta i górny blat umieściłam jako drugi).

Tortownicę myjemy, wycieramy do sucha i wykładamy folią aluminiową.

Wkładamy pierwszy blat ciasta, który smarujemy powidłami.

 

Przygotowanie- krem:

Orzechy drobno siekamy. Masło rozpuszczamy na wolnym ogniu, aby go nie przypalić. Dodajemy cukier oraz mleko. Dokładnie mieszamy, zagotowujemy. Ciągle mieszając wsypujemy powoli kaszę mannę.

Gotujemy na wolnym ogniu do chwili aż masa nieco zgęstnieje Wsypujemy posiekane orzechy włoskie, mieszamy.  

Mniej więcej 1/2 gorącej masy wykładamy do formy, wyrównujemy powierzchnię. Przykrywamy kolejnym blatem ciasta, wlewamy resztę kremu z kaszy manny. Przykrywamy ostatnim kawałkiem ciasta. Wstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia.

 

Dekoracja:

Żelatynę zalewamy wrzącą wodą, mieszamy do całkowitego rozpuszczenia.

Masło topimy na wolnym ogniu. Dodajemy cukier i kakao, dokładnie mieszamy. Wlewamy żelatynę, ponownie dobrze mieszamy. Oblewamy wierzch ciasta, aby trochę polewy spłynęło także po jego bokach.

Od razu dekorujemy posypkami.

piernik_jablkowy_z_kremem_z_kaszy_manny_2_of_1

piernik_jablkowy_z_kremem_z_kaszy_manny_14_of_1

piernik_jablkowy_z_kremem_z_kaszy_manny_16_of_1

 

piernik_jablkowy_z_kremem_z_kaszy_manny_6_of_1

 

piernik_jablkowy_z_kremem_z_kaszy_manny_23_of_1

piernik_jablkowy_z_kremem_z_kaszy_manny_10_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

 

poniedziałek, 21 grudnia 2015

 

puszysta_babka_dwukolorowa_9_of_1

puszysta_babka_dwukolorowa_2_of_1

Puszysta babka dwukolorowa to moja kolejna propozycja łatwego, ale pysznego ciasta na świąteczny stół. Wystarczy kilka powszechnie dostępnych składników, aby otrzymać piękne i bardzo smaczne ciasto, które długo zachowuje świeżość. Babkę możecie oczywiście upiec w zwykłej formie, ale osobiście na te kilka dni w roku polecam poszukać papierowych foremek w kształcie choinki lub gwiazdy. 

Do dekoracji użyłam nowych posypek Decorada marki Delecta, które kupiłam ostatnio w jednym ze sklepów internetowych, ale widziałam, że są już powszechnie dostępne. Muszę przyznać, że posypki wywarły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Kupiłam je z ciekawości, ale po kilku użyciach już wiem, że na stałe zagoszczą w mojej kuchni, bo nie tylko mają świetny skład, ale są pyszne. A niektóre z nich można dodatkowo zapiekać, o czym przekonałam się przygotowując serowe ciasteczka 10 minutowe.

 

 Puszysta babka dwukolorowa

 

Składniki:

220 g mąki pszennej tortowej

200 g miękkiego masła

140 g cukru

40 g mąki ziemniaczanej

40 ml oleju rzepakowego

5 dużych jaj

2 łyżki kakao

1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżka octu winnego

5 ml aromatu cytrynowego 

 

Dekoracja:

80 g masła

1/3 szklanki drobnego cukru

3 pełne łyżki kakao

3-4 łyżki wody

1 łyżeczka żelatyny

kuleczki zbożowe i maczek truskawkowy do dekoracji

 

Przygotowanie:

Mąkę pszenną przesiewamy przez sito z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia.

Masło kroimy w kostkę. Wrzucamy do misy robota. Ucieramy na puszystą masę, dodając partiami cukier (ja użyłam metalowej trzepaczki do śmietany). 

Ciągle miksując na niewielkich obrotach, wbijamy po jednym całym jajku, a następnie po łyżce mąki zmieszanej z proszkiem. Gdy masa będzie gładka i dobrze wymieszana, wlewamy olej z octem i jeszcze chwilę razem miksujemy. Ciasto dzielimy na 2 w miarę równe części. Do jednej dodajemy kakao, a do drugiej aromat cytrynowy, dokładnie mieszamy.

Na dno formy wykładamy ciemną masę, a na nią jasną. Jeśli będziecie używać zwykłej formy należy ją uprzednio wysmarować tłuszczem i obsypać krupczatką lub odrobiną bułki tartej.

Formę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy do suchego patyczka (tj. 40-60 minut w zależności od wielkości formy). Ja babkę w foremce w kształcie choinki piekłam około 45 minut. 

Po upieczeniu wyciągamy babkę z piekarnika i odstawiamy do ostudzenia. 

 

Dekoracja:

Żelatynę rozpuszczamy w 3-4 łyżkach gorącej wody.

Masło rozpuszczamy na niewielkim ogniu. Dodajemy cukier, mieszamy do dokładnego połączenia składników. Garnek ściągamy z ognia. Wsypujemy kakao i ponownie dobrze mieszamy. Wlewamy rozpuszczoną żelatynę i dokładnie łączymy składniki. Gdy polewa przestygnie, smarujemy babkę i dekorujemy kuleczkami zbożowymi oraz maczkiem truskawkowym.

Babkę kroimy, gdy polewa dobrze zastygnie.

 puszysta_babka_dwukolorowa_10_of_1

puszysta_babka_dwukolorowa_11_of_1

puszysta_babka_dwukolorowa_1_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

 

 

niedziela, 20 grudnia 2015

panettone_12_of_1

panettone_16_of_1

panettone_8_of_1

panettone_3_of_1

Panettone, a więc włoską babkę, którą serwuje się w okresie Bożego Narodzenia, pierwszy raz spróbowałam na pierwszym roku studiów, gdy spontanicznie wybrałam się na 3 dni do Włoch. To były czasy. Można było w 5 minut się spakować i pojechać, gdzie się chciało. A teraz są inne priorytety i radości. I też jest super, a nawet 100 x lepiej. Ale smak Panettone pozostał i po wielu latach postanowiłam spróbować sama upiec tę babę.

Oryginalny przepis, tylko przetłumaczony na polski :D, znalazłam mniej więcej 1,5 roku temu u Agnieszki z CakeTime. Mocno przerażona długim procesem przygotowania, zabierałam się za niego dosyć opornie, ale w ubiegłym roku dorwałam w końcu foremki do Panettone i upiekłam swoje pierwsze baby. Nie były idealne, ale od tamtej pory robiłam je już czterokrotnie. I ostatnio osiągnęłam w końcu efekt bardzo zadowalający. I stąd też w końcu dzielę się z Wami recepturą z kilkoma moimi poprawkami. Największa z nich to użycie mąki tortowej, zamiast Manitoby, której po prostu nie idzie u nas dostać. Reszta zmian jest niemal kosmetyczna, ale jedno mogę Wam powiedzieć. Użycie domowej kandyzowanej skórki cytrynowej i pomarańczowej zdecydowanie wpływa na polepszenie walorów smakowych domowego Panettone. 

Jeśli uda Wam się kupić foremki do tej babki (ja zamawiam większe partie papierowych przez internet), koniecznie spróujcie. Tylko obowiązkowo wyrabiajcie ciasto robotem kuchennym, bo ręcznie albo w ogóle nie dacie rady, albo spędzicie nad nim pół dnia.

 

 Panettone- włoska babka na Boże Narodzenie  

 

Ciasto początkowe:

80 g mąki pszennej tortowej (w oryginale zamiast mąki pszennej używana jest mąka Manitoba)

40 g letniej wody

15 g świeżych drożdży 

Ciasto 1:
 
całe ciasto początkowe

300 g mąki pszennej tortowej (w oryginale jest 260 g mąki w proporcji: 60 % mąki Manitoba i 40 % pszennej)

170 g wody

70 g miękkiego masła

70 g cukru

2 żółtka

 

Ciasto 2
 
Całe ciasto 1

85 g żurawiny

85 g rodzynek

85 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

85 g kandyzowanej skórki cytrynowej

60 g mąki pszennej tortowej

20 g masła

20 g cukru

10 g miodu

2 żółtka

szczypta soli

ziarenka z 1/2 laski wanilii

 

Przygotowanie- ciasto początkowe:

Drożdże kruszymy do mąki pszennej. Dodajemy wodę i miksujemy do dobrego połączenia składników. Ciasto umieszczamy w misie robota, przykrywamy miskę folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsca na około 3-4 godziny.

 

Ciasto 1:

Ciasto początkowe miksujemy z wodą o temperaturze 30-35 stopni. Ciągle miksując, wsypujemy partiami mąkę, a następnie dodajemy po jednym żółtku. Wyrabiamy do chwili, aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek miski i dopiero wsypujemy cukier. Gdy składniki ładnie się połączą dodajemy po kilka kawałków pokrojonego w drobną kostkę masła. Wyrabiamy około 25-30 minut (dobrze jest w tym czasie co kilka minut wyłączyć na chwilę robot, aby się nie przegrzał). Gdy ciasto będzie gładkie i elastyczne, przykrywamy miskę folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (najlepiej ustawić miskę w piekarniku z włączoną tylko żarówką) na około 3-4 godziny.
 

Ciasto 2:

Masło rozpuszczamy na niewielkim ogniu, odstawiamy do wystudzenia.

Pierwsze ciasto chwilę miksujemy hakiem na niewielkich obrotach. Ciągle miksując dodajemy mąkę, miód oraz szczyptę soli. Gdy ciasto zacznie odchodzić od ścianek miski, wsypujemy cukier, zmieszany z ziarenkami z laski wanilii, a następnie nie przerywając miksowania dodajemy po jednym żółtku. 

Kiedy ciasto zacznie ponownie odchodzić od ścianek miski, wlewamy ostudzone masło. Wyrabiać mikserem około 15-20 minut, aż ciasto będzie gładkie i sprężyste. Wsypujemy żurawinę, rodzynki oraz kandyzowaną skórkę cytrynową i pomarańczową. Chwilę miksujemy, a następnie przekładamy na stolnicę obficie obsypaną mąką. Dobrze zagniatamy, formujemy w kulę. Ponownie wkładamy do miski, przykrywamy folią. Odstawiamy mniej więcej na godzinę. 

Po tym czasie ponownie dobrze zagniatamy ciasto i przekładamy do foremek na Panettone (ja użyłam 1 większej papierowej formy na 750 g i drugiej mniejszej, przeznaczonej na 500 g ciasta). Ciasto bardzo mocno rośnie, więc po włożniu surowej mieszanki, powinna ona sięgać do 1/3 wysokości formy).

Foremki wstawiamy do piekarnika z włączonym światełkiem. Na górnej półce ustawiamy niewielką foremkę żaroodporną wypełnioną wodą. Zostawiamy do wyrośnięcia na około 3-4 godziny (w temperaturze pokojowej ciasto będzie wyrastać dwa razy dłużej.

Gdy Panettone wyrośnie pod brzeg formy, wyciągamy je z piekarnika i smarujemy odrobiną rozpuszczonego i ostudzonego masła.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Wstawiamy formy z ciastem i pieczemy około 35-45 minut. Po upieczeniu babki powinny być dosyć mocno brązowe, ale jeśli zaczną się za bardzo przypiekać, trzeba je będzie przykryć folią aluminiową.

Od razu po upieczeniu wyjmujemy formy z piekarnika i wbijamy w przeciwległe boki u dołu po 2 długie patyczki do szaszłyków. Ciasto umieszczamy na patyczkach między dwoma krzesłami, aby zwisało do góry nogami. Gdy całkowicie wystygnie, usuwamy patyczki, a ciasto zawijamy w folię lub wkładamy do metalowej puszki.

Panettone świetnie smakuje polane cytrynowym lukrem (cukrem pudrem utartym z sokiem z cytryny) i posypane słupkami migdałów.

 panettone_2_of_1

panettone_5_of_1

panettone_13_of_1

panettone_19_of_1

panettone_6_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

 

sobota, 19 grudnia 2015

sledzie_z_jablkiem_i_buraczkami_3_of_1

sledzie_z_jablkiem_i_buraczkami_2_of_1

Śledzie pod pierzynką są bardzo popularne, ale nie tylko one. Kilka dni temu podzieliłam się z Wami moim zestawieniem ponad 20 najlepszych przepisów na śledzie i wiem, że chcecie jeszcze :) Dziś zapraszam więc na pyszne, delikatne śledzie z jabłkiem i buraczkami. Ich przygotowanie jest banalnie proste. Jedyna niedogodność, to konieczność gotowania buraczków, ale można już obecnie kupić buraczki ugotowane lub po prostu ugotować ze 2 więcej przy okazji robienia barszczyku na Wigilię.

Takie śledzie najlepiej smakują dobrze schłodzone, więc możecie je spokojnie przygotować 1-2 dni przed Wigilią i przechowywać w lodówce do godziny 0. 

 

 Śledzie z jabłkiem i buraczkiem

 

Składniki:

500 g filetów śledziowych

300 g buraczków gotowanych

200 g jabłka

1 średnia cebula czerwona

2 łyżki octu winnego

2 łyżki oleju

1 łyżka miodu

1 łyżka majonezu dekoracyjnego Winiary

sól

pieprz

 

Przygotowanie:

Śledzie zalewamy zimną wodą, odstawiamy na noc do wymoczenia. Odcedzamy, kroimy w 1 cm paski. 

Miód mieszamy z olejem, octem i dużą szczyptą świeżo mielonego pieprzu. Zalewamy śledzie, mieszamy i odstawiamy jeszcze na godzinę do zamarynowania. W tym czasie kilka razy mieszamy.

Jabłko obieramy, usuwamy gniazdo nasienne, ścieramy na tarce o grubych oczkach wraz z obranym buraczkiem. Dodajemy posiekaną w drobną kostkę cebulę oraz majonez. Doprawiamy do smaku odrobiną soli i pieprzem. 

W misce lub szklankach układamy warstwami buraczki z jabłkiem i śledzie. 

Śledzie podajemy schłodzone w lodówce przez co najmniej godzinę.

 sledzie_z_jablkiem_i_buraczkami_4_of_1

sledzie_z_jablkiem_i_buraczkami_10_of_1

sledzie_z_jablkiem_i_buraczkami_6_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

 

Wpis powstał we współpracy z marką Winiary.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15
Smaczneblogi.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl Znajdź przepis kulinarny - Katalog Smaków Blogi