Wpisy z tagiem: wieprzowina

piątek, 08 kwietnia 2016

pulled_pork_2_of_1

pulled_pork_5_of_1

Pulled pork robię dosyć często. Tak się jakoś składało, że nie było kiedy zrobić zdjęcia, a jak już jakieś pstryknęłam, nie nadawało się do publikacji. Te też nie są idealne, ale ciężko wyczesanej wieprzowinie zrobić fajną fotkę. 

Pulled pork serwuję na obiad z ziemniakami, ryżem lub kaszą i surówką. Często używam go też do przygotowania burgerów czy tortilli z dużą ilością warzyw. Rwaną wieprzowinę (ale też i wołowinę) częściej przygotowuję w wolnowarze, ale jeśli nie macie tego urządzenia, wykorzystajcie piekarnik.

 

 Pulled pork. Rwana/ wyczesana wieprzowina

Składniki:

1 kg łopatki (niezbyt chudej)

1,5 litra wody

2 łyżki soli

3 czubate łyżki brązowego cukru

3 ząbki polskiego czosnku

1 łyżka słodkiej papryki

1 łyżeczka ostrej papryki

1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego

szczypta czarnego pieprzu mielonego

 

Przygotowanie:

Wodę zagotowujemy z solą. Studzimy, wkładamy łopatkę, aby mięso było całkowicie przykryte solanką. Odstawiamy na co najmniej 8-10 godzin.

W miseczce mieszamy cukier, obie papryki, pieprz i kmin rzymski. Czosnek przeciskamy przez praskę. Dokładnie mieszamy z przyprawami.

Mieszanką nacieramy odsączone z solanki mięso. Wkładamy do wolnowaru i gotujemy na pierwszej prędkości przez około 8-9 godzin. 

Pulled pork możemy także upiec w piekarniku. Wystarczy włożyć mięso do żaroodpornego naczynia i piec w 90 stopniach przez 6-7 godzin, a następnie w 130 stopniach jeszcze przez godzinę. Większe kawałki mięsa należy piec odpowiednio dłużej.

Gdy mięso jest już dobrze upieczone, dzielimy je na włókna przy pomocy dwóch widelców. Podajemy z ryżem, kaszą, ziemniakami, surówką, czy też używamy do przygotowania burgerów, tortilli lub kanapek.

 pulled_pork_1_of_1

pulled_pork_13_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

 

środa, 17 lutego 2016

gulasz_z_szynki_z_biala_kapusta_i_cukinia_8_of_1

gulasz_z_szynki_z_biala_kapusta_i_cukinia_5_of_1

Dziś mam dla Was kolejny przepis na danie jednogarnkowe, pozostające w zgodzie z zasadami detoksu cukrowego. Gulasz z szynki z białą kapustą i cukinią jest banalnie prosty do przygotowania, szybki, rozgrzewający i bardzo smaczny. Po krótkim podsmażeniu mięsa oraz cebuli wystarczy warstwowo dorzucić resztę warzyw, zalać płynem i udusić. Danie jest dobre zarówno na obiad, jak i na kolację. Ja jadłam gulasz sam- wszak detoks cukrowy to rezygnacja nie tylko z substancji słodzących, ale i produktów zawierających gluten itd. A, że mięso i niemal wszystkie warzywa można jeść praktycznie bez ograniczeń, to takie danie idealnie się wpisywało w zasady, Jeśli chcecie, możecie gulasz podać z ryżem, kaszą jaglaną, ziemniakami czy pieczywem, ale naprawdę polecam spróbować sam.

 

Gulasz z szynki z białą kapustą i cukinią

 

Składniki:

400 g surowej szynki

450 g białej kapusty

300 g cukinii

200 g cebuli

150 g czerwonej papryki

150 g żółtej papryki

200 ml domowej passaty pomidorowej

150 ml wody

łyżka bezzapachowego oleju kokosowego lub masła klarowanego

3-4 liście laurowe

6 ziaren ziela angielskiego

1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego

chili

sól

pieprz

natka pietruszki

 

Przygotowanie:

Mięso z szynki płuczemy, osuszamy papierowym ręcznikiem. Kroimy w drobną kostkę. 

Kapustę szatkujemy w większe kawałki. Paprykę myjemy, usuwamy gniazda nasienne i białe skórki. Kroimy w kostkę wraz z opłukaną cukinią. Cebulę obieramy, drobno siekamy.

W garnku rozgrzewamy olej kokosowy lub masło klarowane. Wrzucamy mięso i co chwilę mieszając, smażymy na średnim ogniu do lekkiego przyrumienia. 

Dodajemy cebulę, a po mniej więcej 2 minutach ziele angielskie i liście laurowe, a następnie kolejno: kapustę, cukinię i obie papryki. Całość zalewamy wodą zmieszaną z passatą pomidorową. Przykrywamy i dusimy na wolnym ogniu przez 20 minut. Sprawdzamy czy warzywa i mięso są odpowiednio miękkie i w razie potrzeby wydłużamy nieco czas gotowania. 

Doprawiamy do smaku kminem rzymskim, chili, solą i pieprzem.

Przed podaniem posypujemy gulasz drobno posiekaną natką pietruszki.

 gulasz_z_szynki_z_biala_kapusta_i_cukinia_2_of_1

gulasz_z_szynki_z_biala_kapusta_i_cukinia_4_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

poniedziałek, 08 lutego 2016

karkowka_z_wolnowaru_3_of_1

karkowka_z_wolnowaru_6_of_1

Już od blisko 2 tygodni trwa mój detoks cukrowy i z racji tego jem dosyć dużo mięsa. Nie mam czasu na długie stanie w kuchni, więc zazwyczaj stawiam na dania szybkie, albo takie, które "same się robią".  Bez wątpienia taką łatwą potrawą jest karkówka z wolnowaru, którą wystarczy natrzeć przyprawami, dodać marchewkę i seler (albo z nich zrezygnować) i włączyć wolnowar. Nic prostszego. 

To danie z serii: "nie wyglądam, ale świetnie smakuję". Większość tłuszczu się topi i zostaje pyszne mięso, które możecie zaserwować na obiad, albo potrzymać w wolnowarze 2-3 godziny dłużej i poszarpać na kanapki albo do placków tortilli. 

 

Karkówka z wolnowaru

 

Składniki:

1 kg karkówki

1 łyżeczka soli

1 łyżka słodkiej papryki

1/2 łyżeczki chili

2 marchewki

1/2 selera

 

Przygotowanie:

Karkówkę płuczemy, osuszamy papierowym ręcznikiem. 

Sól mieszamy ze słodką papryką i chili. Przyprawami nacieramy  ze wszystkich stron mięso. Wkładamy do wolnowaru i gotujemy na 2 poziomie mocy około 10-12 godzin. Po 4 godzinach dodajemy obrane i pokrojone na 4 kawałki marchewki oraz seler. Z dodatku warzyw możecie zrezygnować i ugotować samą karkówkę, ale takie warzywa świetnie smakują. 

Karkówkę podajemy z ulubionymi dodatkami. Ja na detoksie zaserwowałam ją z warzywami z wolnowaru, kiszonym ogórkiem oraz sałatą lodową z papryką, ogórkiem kiszonym i oliwą z oliwek. 

W podobny sposób polecam Wam również boczek pieczony w wolnowarze

 karkowka_z_wolnowaru_1_of_1

karkowka_z_wolnowaru_7_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

poniedziałek, 01 lutego 2016

boczek_pieczony_w_wolnowarze_2_of_1

 boczek_pieczony_w_wolnowarze_6_of_11

Czy to jeszcze boczek pieczony, czy nie ? Szczerze, sama do końca nie wiem, ale niech będzie boczek pieczony w wolnowarze. Najważniejsze, że jest pyszny, a podczas długiego pieczenia wytapia się z niego niemal cały tłuszcz. Pozostałe mięso jest zaś bardzo aromatyczne i soczyste. 

Boczek pieczony w wolnowarze przygotowałam na obiad podczas detoksu cukrowego i zaserwowałam go z surówką z kiszonej kapusty, ale już wiem, że na stałe włączę go do naszego menu. Tak naprawdę to 2 minuty roboty, a w smaku jest super. Możecie go podać na obiad, ale świetnie się też będzie nadawał na kanapki. Ja na czas detoksu odstawiłam pieczywo, więc póki co jadłam go tylko z warzywami, ale na pewno już niedługo przygotuję go ponownie.

Dopiero po zgraniu zdjęć zobaczyłam, że tło z tyłu mięsa dało strasznie dziwne światło, przez co skórka mięsa wygląda, jaby była czarna. Nie bójcie się jednak. Boczek jest przypieczony, ale średnio, a mięso robi się brązowe, a nie czarne :D

Polecam Wam także mój przepis na boczek pieczony w niskiej temperaturze.

 

Boczek pieczony w wolnowarze 

 

Składniki:

1,2 kg surowego boczku

1 łyżeczka soli

1 łyżeczka słodkiej papryki

1/2 łyżeczki chili

1 łyżka majeranku

 

Przygotowanie:

Boczek płuczemy, osuszamy papierowym ręcznikiem. Odcinamy skórę. 

Mięso nacieramy ze wszystkich stron solą, słodką papryką oraz chili. Umieszczamy w garnku wolnowaru (tłuszczem do dołu). 

Włączamy urządzenie na pierwszy stopień mocy i pieczemy boczek przez 12 godzin (mniej więcej po 8 godzinach posypujemy mięso roztartym w dłoni majerankiem). Jeśli boczek jest bardzo cienki lub bardzo gruby, odpowiednio skracamy lub wydłużamy czas pieczenia.

Boczek podajemy na obiad, pokrojony w grube plastry lub dobrze studzimy, kroimy w cienkie plastry i używamy do przygotowania kanapek. Można go również piec 1,5-2 godziny dłużej i "poszarpać" na ciepło.

boczek_pieczony_w_wolnowarze_3_of_1

boczek_pieczony_w_wolnowarze_9_of_1 boczek_pieczony_w_wolnowarze_11_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

czwartek, 14 stycznia 2016

rozowe_kotlety_mielone_z_buraczkami_4_of_1

rozowe_kotlety_mielone_z_buraczkami_10_of_1

Mam nadzieję, że lubicie różowy, bo to już 4 z rzędu różowa potrawa, na którą Was zapraszam w tym tygodniu. A będzie ich jeszcze więcej, bo menu na pierwsze urodziny mojej młodszej Córki było dosyć bogate, a każda z zaserwowanych potraw z założenia miała być w odcieniu różu. Niektóre bardziej wpadały w fiolet, ale generalnie wszystko wyszło tak, jak chciałam i co najważniejsze smakowało Gościom. 

Dziś więc przepis na różowe kotlety mielone z buraczkiem, które przygotowałam głównie z myślą o młodszych uczestnikach imprezy, ale zajadali się nimi również starsi. Przygotowywałam je trochę wcześniej i dlatego wstępne smażenie trwało krótko, a kotlety dochodziły później w piekarniku. Dzięki dodatkowi buraka kotlety są bardzo soczyste i mają fajny różowy kolor. Na zdjęciach niestety nie wyszedł tak ładny, jak w realu, ale czasem tak niestety bywa. 

Jeśli i Wy macie ochotę na różową imprezę, polecam Wam również chłodnik z pieczonych buraków czy gravlaxa marynowanego w burakach

 

 Różowe kotlety mielone z buraczkami

 

Składniki:

500 g chudego mięsa z szynki

2 średnie czerwone buraki (o łącznej wadze około 300 g)

2 jajka

ok. 50 ml wody

1 duża czerstwa bułka

1 mała cebula

1 ząbek czosnku

bułka tarta

sól

pieprz

olej do smażenia

 

Przygotowanie:

Czerstwą bułkę zalewamy letnią wodą i odstawiamy do namoczenia.

Mięso z szynki mielimy na średnich oczkach maszynki. Buraczki obieramy, płuczemy i ścieramy na drobnej tarce. Obraną cebulę siekamy w bardzo drobną kostkę.

W dużej misce mieszamy mięso, buraczki, surowe jajka, cebulę, odciśniętą z wody bułkę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dolewamy mniej więcej 50 ml wody i dobrze wyrabiamy masę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy nieco bułki tartej, ale nie za dużo, tylko tyle, aby masa była w miarę zwarta.

Na patelni rozgrzewamy cienką warstwę oleju. Z mięsa formujemy niewielkie kotlety i smażymy najpierw jednego na próbę, a gdy smak będzie nam odpowiadał, postępujemy tak samo z resztą masy. W razie potrzeby doprawiamy surowe mięso solą i/lub pieprzem.

Po lekkim obsmażeniu kotletów z obu stron umieszczamy je na blaszce, przykrywamy folią aluminiową i dopiekamy przez 12-15 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni lub podduszamy na wolnym ogniu, nakrywając patelnię szczelnie pokrywką.

Kotlety serwujemy z ulubionymi dodatkami. 

 rozowe_kotlety_mielone_z_buraczkami_3_of_1

 rozowe_kotlety_mielone_z_buraczkami_13_of_1

rozowe_kotlety_mielone_z_buraczkami_7_of_1

Pozdrawiam i życzę smacznego,

Bernadetta

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
Smaczneblogi.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl Znajdź przepis kulinarny - Katalog Smaków Blogi